FAQ Szukaj Szukaj Użytkownicy Grupy Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Rejestracja Zaloguj

FIRMA REKLAMOWA

Poprzedni temat «» Następny temat
Moje okazy z roku 2008
Autor Wiadomość
Piotrek 



Metoda połowu: spinning, dorsze, karpie
Koło PZW: 27
Wiek: 18
Dołączył: 03 Cze 2009
Posty: 12
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-03-13, 13:10   

Etap kombinowania z zanętami dopiero przede mną ;-) Poza tym "Pacyfik" latem i tak jest przenęcony w każdym miejscu. W wakacje do kupnej zanęty Dragona po prostu dodawałem kukurydzy i dżdżownic z kompostnika działkowego ;-) A i jeszcze atraktor karpiowy Dragona również kupiony w Kakadu.

Pzdr.
 
 
     
Egon 


Dołączył: 13 Mar 2010
Posty: 5
Skąd: Ozorków
Wysłany: 2010-03-13, 15:19   

A gdzie się mieści ten sklep kakadu
 
     
gralik 
administrator



Metoda połowu: spinning, grunt, spławik
Koło PZW: nr 49 Resursa
Pomógł: 1 raz
Wiek: 32
Dołączył: 15 Kwi 2009
Posty: 120
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-03-13, 15:28   

kakadu jest w manufakturze
 
 
     
edmund 
edmund


Metoda połowu: spławik
Koło PZW: Kleń Sieradz
Wiek: 59
Dołączył: 24 Cze 2009
Posty: 324
Skąd: Łódz
Wysłany: 2010-03-13, 17:52   

Ja mam dosyć tej cholernej zimy , pokażcie jeszcze jakieś rybki mogą być i z zeszłego roku ,za oknem pada i pada kiedy się to skończy.
_________________
edmund
 
 
     
loduwa76 



Metoda połowu: spławik i Ds
Koło PZW: 38
Pomógł: 6 razy
Wiek: 33
Dołączył: 08 Paź 2009
Posty: 451
Skąd: łódź
Wysłany: 2010-03-13, 18:08   

za tydzień kolego się skończy wiosna już puka do drzwi :lol:
 
     
edmund 
edmund


Metoda połowu: spławik
Koło PZW: Kleń Sieradz
Wiek: 59
Dołączył: 24 Cze 2009
Posty: 324
Skąd: Łódz
Wysłany: 2010-03-13, 18:22   

A nie słyszę że puka ,może tam na górze porządki robią wiosenne :-D :-D :-D
_________________
edmund
 
 
     
Piotrek 



Metoda połowu: spinning, dorsze, karpie
Koło PZW: 27
Wiek: 18
Dołączył: 03 Cze 2009
Posty: 12
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-03-14, 21:29   

Zgodnie z prośbą Edmunda... ;-)



Grudniowy "szczupły" z Irlandii. Będąc tam w okresie świątecznym postanowiłem skorzystać z usług miejscowego polskiego przewodnika wędkarskiego. Tanio nie było, ale opłaciło się; nauczyłem się jerkować i wyjąłem życiówkę 101cm. :-)

Polecam Irlandię - wędkarski raj, do tego niezwykle urokliwy:



W ogóle coś mało zdjęć w temacie!
 
 
     
loduwa76 



Metoda połowu: spławik i Ds
Koło PZW: 38
Pomógł: 6 razy
Wiek: 33
Dołączył: 08 Paź 2009
Posty: 451
Skąd: łódź
Wysłany: 2010-03-14, 22:38   

no to gratki piękny szczuplaczek :-P
 
     
Piotress 



Metoda połowu: spinning, spławik, grunt
Koło PZW: koło 49 Resursa
Wiek: 25
Dołączył: 07 Gru 2009
Posty: 97
Skąd: łódż-Radogoszcz
Wysłany: 2010-03-15, 08:58   

ładny zębaty :-)
 
 
     
Egon 


Dołączył: 13 Mar 2010
Posty: 5
Skąd: Ozorków
Wysłany: 2010-03-15, 09:56   

super szczupły :-P
 
     
edmund 
edmund


Metoda połowu: spławik
Koło PZW: Kleń Sieradz
Wiek: 59
Dołączył: 24 Cze 2009
Posty: 324
Skąd: Łódz
Wysłany: 2010-03-15, 11:56   

PIĘKNY napisz cosik więcej o tej wyprawie.

to macie przykład jak się nie powinno :evil: :oops: 8-) :evil: :oops: :idea:
_________________
edmund
 
 
     
Piotrek 



Metoda połowu: spinning, dorsze, karpie
Koło PZW: 27
Wiek: 18
Dołączył: 03 Cze 2009
Posty: 12
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-04-02, 18:40   

edmund napisał/a:
PIĘKNY napisz cosik więcej o tej wyprawie.


Wyprawa była droga... Ale ostatecznie było warto, chociażby dla wiedzy, którą przekazał mi przewodnik, a której zdobycie samemu zajęłoby mi... lata ;)

Wyruszyliśmy wraz z ojcem i przewodnikiem wcześnie rano, bo jezioro, które było naszym celem było oddalone o 100km od naszego miejsca pobytu. Po drodze zaskoczyła nas potężna śnieżyca. Momentami można było poczuć jak w Polsce: wszędzie biało, samochody ślizgające się na drodze. Łowienie zapowiadało się hardkorowo w takim klimacie, ale na szczęście opady okazały się przelotne i na jeziorze zastała nas cisza, spokój i dodatnia temperatura.



Zwodowaliśmy łódkę i ruszyliśmy na łowisko. Tutaj warto zaznaczyć, że przewodnik porządnie zadbał o nasz komfort. Łódka była duża i stabilna, wyposażona w echosondę, dobry silnik, komfortowe i nie utrudniające łowienia kamizelki ratunkowe. Przewodnik miał też ze sobą pełną gamę sprzętu do jerkowania, w który nas wyposażył.

Łowiliśmy na płytkiej wodzie (do 5m, woda była tak czysta, że w niektórych momentach było widać dno), twardymi, krótkimi kijami i ciężkimi jerkami (30-40g). Pogoda była nadspodziewanie sprzyjająca, ciepło i niemal bezwietrznie, a do tego bardzo rzadko przebijało się słońce, co przy tak przejrzystej wodzie mogło znacznie utrudnić łowienie.

Po krótkim kursie prowadzenia przynęty rozpoczęliśmy łowienie i już po kilku minutach na moim kiju siedział pierwszy szczupak:



O ile mnie pamięć nie zawodzi miał ok. 80cm i ważył ok. 6kg.

Po niedługim czasie pierwszą sztukę wyjmuje też mój tata, była nieco mniejsza od mojej. To niestety była jego pierwsza i ostatnia zdobycz tego dnia ;)

Kolejnego szczupaka złowiłem podczas trollingowania. Przewodnik starannie szukał miejsc o jak największej temperaturze wody (która wahała się między 3 a 5 stopniami C, wszystkie ryby padły na wodzie od 4,5 stopnia w górę), od czasu do czasu ostrzegając nas: "tu może być branie!" ;) Faktycznie po jednym z takich ostrzeżeń na mojej wędce poczułem silny opór. Po zatrzymaniu łódki na szczęście okazało się, że to ryba, bowiem kilka razy wcześniej mój tata również miał na wędce duży opór, ale za każdym razem okazywało się, że to zaczep :lol:



Nie pamiętam jej wymiarów ani wagi, była pod tym względem podobna do poprzedniej.

Trollingowaliśmy jeszcze trochę, po czym zrobiliśmy sobie przerwę na posiłek i gorącą zalewajkę, którą zaserwował nam przewodnik. Jestem prawie pewny, że w hotelu, który był obok jeziora nie mają lepszej.

Ostatnia sztuka tego dnia padła już pod koniec łowienia, kiedy wiać zaczęło trochę mocniej. Metrówka siedziała sobie pomiędzy dużymi głazami, których czubki oznaczone były wystającymi nad wodę chorągiewkami. Nie spodziewałem się tak dużej ryby, bo nie stawiała większego oporu. Jak się okazało była dosyć wychudzona, do tego miała bardzo dużą, okrągłą ranę na boku. Trudno powiedzieć od czego, bo na zęby to nie wyglądało... Być może do małej początkowo rany wdało się zakażenie... W każdym razie szybkie mierzenie, fotka (wklejona kilka postów wcześniej) i wróciła do wody, jak wszystkie 4 złowione tego dnia.

Podsumowując było warto, nauczyłem się dużo, atmosfera była przyjemna no i złapałem pierwszą metrówkę. Mimo to zdecydowałem, że więcej już nie skorzystam z usług przewodnika wędkarskiego. Wykorzystując zdobyte doświadczenie będę starał się "polować" już bez pomocy "z zewnątrz". Po pierwsze dlatego, że satysfakcja z własnych, samodzielnych łowów jest niezmiernie większa niż satysfakcja kupiona, a po drugie dlatego, że wędkarstwo i tak jest cholernie drogim hobby... A wynajmowanie przewodników jest na prawdę drogie.

Pozdrawiam! 8-)
 
 
     
edmund 
edmund


Metoda połowu: spławik
Koło PZW: Kleń Sieradz
Wiek: 59
Dołączył: 24 Cze 2009
Posty: 324
Skąd: Łódz
Wysłany: 2010-04-03, 16:48   

Pięknie za taką rybą to ja na koniec świata jadę i za wszystkie pieniądze .
Pomarzyć dobra rzecz GRATULACJE :-) :-) :-)
_________________
edmund
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template xabbBlue v 0.1 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 10
Witaj
Anonymous
FIRMA REKLAMOWA

producent sprzętu wędkarskiego

naprawa automatycznych skrzyń

Top 100 o Wędkarstwie