FAQ Szukaj Szukaj Użytkownicy Grupy Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Rejestracja Zaloguj

grafika reklamowa, reklama, poligrafia

Poprzedni temat «» Następny temat
Catch and Releas-Złap i wypuść
Autor Wiadomość
Lodzianin18 



Metoda połowu: Spining,Spławik
Wiek: 21
Dołączył: 23 Maj 2009
Posty: 208
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-03-26, 18:55   Catch and Releas-Złap i wypuść

Catch and Releas-Złap i wypuść


Witam Wszystkich Wędkarzy!

W ostatnich latach bardzo modne stało się hasło “Catch and Releas” oznaczające złap i wypuść. Jedni wędkarze nazywają to ruchem części społeczności wędkarzy, zaś inni nie przywiązują wagi do tego hasła, konsekwentnie wypuszczając schwytane osobniki. Wśród nas są tacy, którzy czasem zabiorą rybki do domu a innym razem darują im życie. Kolejną grupę stanowią Ci co łapią „ile wlezie” i wszystko zabierają do domu.
Każda społeczność dzieli się na mniejsze grupy. Tak jest właśnie wśród wędkarzy. Siedząc nad wodą często możemy zaobserwować rozmowę lub raczej kłótnie wędkarza który bierze do siatki każdą złapaną rybę z wędkarzem który twardo się trzyma zasad regulaminu PZW.
Bardzo szanuję wędkarzy którzy wędkują z czystej przyjemności a nie z powodu złapania jak największej ilości „konsumpcyjnej ryby”. Coraz częściej siedząc nad wodą można zobaczyć wędkarzy którzy łapią rybę, robią fotkę, darują jej życie, próbują złapać kolejną i tak w kółko. W/w koledzy po kiju trzymają się regulaminu PZW a raczej się nim nie posługują, iż żadna ryba nie zostaje przez nich skrzywdzona (wykluczając przypadki pechowego zacięcia ryby). W internecie możemy zobaczyć moc filmów promujących hasło „Catch and Releas”, żadko spotykając filmy na których ryba łapana jest po to aby ją zjeść.
Niestety, obserwując wędkarzy nad wodą nie mogę powiedzieć że jest tak pięknie jak na filmach. Wielu polskich miłośników moczenia wędki a raczej mięsiarzy kieruje się zasadą „Wziął to mój” i nie liczy się tu wymiar ryby czy jej okres ochronny. Spinningując na rzece Warta spotkałem kiedyś pewnego pana, który chwalił się że 3 lata temu to na Sulejowie łapał cały koszyk na ziemniaki leszczy w jedną noc, dodając „ Teraz to nie ma leszczy na Sulejowie a tyle ich było”. Popadłem w zdziwienie gdy usłyszałem to zdanie, pan nie pomyślał że gdyby brał 2kg leszcza zamiast 30kg to Sulejów dalej by był miejscem występowania tak dużej ilośći tego gatunku jak 3 lata wcześniej.
Podsumowując, „Catch and Releas” jest znane wielu wędkarzom i coraz częściej możemy zobaczyć ludzi kierujących się tym hasłem. Każdy z nas by chciał łapać piękne okazy. Niestety polska pod względem „kultury wędkarskiej” jest bardzo zacofanym krajem, nie dość że znaczna część ludzi z wędką w ręku tłucze ryby ile wlezie to na dodatek znaczna część nie potrafi po sobie sprzątnąć miejsca w którym odbywało się wędkowanie.
Artykuł kieruję do wędkarzy a nie kłusowników wiec nie będę apelował o nie łapanie siatkami itp. Decyzja czy wziąć rybę czy ją wypuścić należy do samego wędkarza, jednak czasem nie kierujmy się tylko tym , że szczupak ma 46cm a jest 1 maj to go bierzemy, warto sobie zadać pytanie „Jeśli każdy dzisiaj wypuści wymiarowego szczupaka to za kilka lat może będzie go dwa razy tyle?’
Za wszelkie błędy i niedociągnięcia z góry przepraszam, Pozdrawiam Łodzianin18
Ostatnio zmieniony przez Lodzianin18 2010-03-26, 19:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
DRAGON 
WIŚLANY GAWĘDZIARZ



Metoda połowu: boja,grunt,spławik
Pomógł: 8 razy
Wiek: 43
Dołączył: 31 Paź 2009
Posty: 503
Skąd: Łódź-ŁKS
Wysłany: 2010-03-26, 19:19   

Oj... to pojechałeś kolego... :mrgreen: Popieram całym sercem i duszą to co napisałeś. W dzisiejszych czasach nie jest sztuką złowienie i zabranie ryby, tylko złowienie i oddanie jej wolności ...darowanie życia ....okazanie łaski.Jeśli ktoś chce zeżreć rybę ,to czemu po prostu nie pójdzie do sklepu i jej nie kupi? Teraz w marketach mamy wszystko....nawet ryby , które przed laty oglądaliśmy tylko na ekranach telewizorów.Czyżby leszcz lub krąp był smaczniejszy? Niektórzy wędkarze-barany uważają ze jak zabierze ryby z łowiska to mu się karta zwróci....przyznam że taki tok rozumowania należy niezwłocznie poddać leczeniu....A przecież każdy z nas ma szanse na przeżycie odjazdowej frajdy podczas wędkowania.Złowić rybę , buziak i do wody....chlup :-D .Za tydzień powtórka ...itd. Polacy muszą się jeszcze dużo nauczyć...przeważa w nas instynkt łowcy....musimy zeżreć (i wypić ) wszystko co nas otacza.Jeśli zabraknie żarcia w kraju to jedziemy za granicę i tam wyżeramy wszystko i wypijamy.Na Wyspach Polacy wyżarli już chyba wszystkie karpie( uważne przez Anglików za chwasty).....głośno o tym było pare lat temu.Dla mnie wygodniejsze jest zabranie aparatu fotograficznego od śmierdzącej w aucie siatki....Zachęcam do tego wszystkich normalnych wędkarzy....
_________________
CO BY BYŁO GDYBY RYBY POTRAFIŁY GADAĆ?
 
     
okon27 


Pomógł: 4 razy
Wiek: 30
Dołączył: 03 Cze 2009
Posty: 694
Skąd: Łask
Wysłany: 2010-03-26, 20:52   

Oj koledzy podpisuje się w 100%pod tym choć z roku na rok maleje liczba mięsiarzy a bynajmniej tak widzę nad wodą 3 latka temu bylem wzięty za nienormalnego jak puściłem szczupaczka 50 cm teraz jest normalnie może się do mnie przyzwyczaili :-/ choć muszę się przyznać że ze dwie może trzy sztuki wezmę w roku
 
     
sobol 


Wiek: 34
Dołączył: 01 Gru 2009
Posty: 52
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-03-29, 22:33   

http://www.jerkbait.pl/?p=129 PRZECZYTAJCIE TO
 
     
kamyk łódz 


Metoda połowu: grunt
Koło PZW: 27
Dołączył: 30 Mar 2010
Posty: 16
Skąd: łódz
Wysłany: 2010-03-30, 18:46   

Nigdy nie zabieram ryby łowiska i gdyby udało się zarazić tym innych mielibyśmy rybę pod nosem bez jeżdzenia na dalekie wyprawy
 
     
Radoslaw 


Metoda połowu: Drgajaca szczytówka
Koło PZW: niez
Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 18
Skąd: Aleksandrów
Wysłany: 2010-05-23, 10:56   Niestety wielu kolegow po kiju ,to ludzie prymitywni

Wędkarze tak jak i reszta społeczeństwa bywają różni.Na postępujących uczciwie nie zwracamy uwagi a myślę że jest ich wielu.Problemem jest to że nie potrafimy eliminować nieuczciwych ,zresztą to taka Polska specyfika że zbyt łatwo przechodzimy nad draństwem do porządku dziennego.Kiedyś czytałem artykuł jak działają strażnicy w USA .
Filmują z ukrytej kamery wykroczenia czekają aż się tego uzbiera i na koniec zwijają klienta jak ma to płaci i to drogo, jak nie ma to siedzi proste i skuteczne !
U nas jak działa PZW i wszelkiego rodzaju ,,strażnicy''każdy widzi !Czasami mam wrażenie że te ich działania to czysta fikcja ,a głównym zmartwieniem jest skąd wziąć pieniądze na paliwo do służbowego samochodu !
Przepisy prawa też pobłażają kłusownikom a to złodzieje tacy sami jak Ci co mieszkania okradają tyle że ryba nie ma konkretnego właściciela ,czyli jest niczyja !
Zdarzyło się że łowiącemu obok wędkarzowi zwróciłem uwagę na to że ryba jest niemiarowa przeprosił i wypuścił.W czasach telefonu komórkowego kłusole nie powinni mieć żadnych szans ,niestety Twoje zgłoszenie nikogo nie interesuje i nikt na wezwanie nie przyjedzie a jeśli zdarzy się cud to i tak sad uzna małą szkodliwość społeczną i wszystko to psu na budę !Tylko zero tolerancji dla takich zdarzeń mogłoby coś zmienić !
Kilka dotkliwych kar sprawiłoby że każdy potencjalny ,,szkodnik'' dwa razy zastanowiłby się nim zrobiłby cokolwiek nagannego !Niestety poczucie bezkarności króluje od lat !
Moim zdaniem poza minimalnymi wymiarami ochronnymi powinny dla niektórych ryb np. karp zostać wprowadzone wymiary powyżej których ryba powinna wrócić na łowisko.Zabieranie z wody okazów ryb powinno być zabronione !
 
     
loduwa76 



Metoda połowu: spławik i Ds
Koło PZW: 38
Pomógł: 15 razy
Wiek: 35
Dołączył: 08 Paź 2009
Posty: 809
Skąd: łódź
Wysłany: 2010-05-23, 16:40   

co do okazów to się z kolegą zgodzę powinien być wymiar dolny i górny było by to z korzyścią dla ekosystemu ryby silne i duże zostawały by w łowisku jako dobry materiał genetyczny .
_________________
Nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi Cię na swój poziom i pokona doświadczeniem.
 
     
Lodzianin18 



Metoda połowu: Spining,Spławik
Wiek: 21
Dołączył: 23 Maj 2009
Posty: 208
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-05-23, 17:46   

Też się zgadzam. Z karpiem bym troche polemizował bo z tego co wiem to nie we wszystkich polskich zbiornikam Karp potrafi się rozmnażać z powodu niskiej temperatury wody, ale tak jak Szczupak czy Sandacz powinien mieć górny wymiar:)
 
 
     
Radoslaw 


Metoda połowu: Drgajaca szczytówka
Koło PZW: niez
Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 18
Skąd: Aleksandrów
Wysłany: 2010-05-23, 18:37   

Materiał genetyczny jest ważny ,i ciekawy jestem jaki brak dużych ryb ma wpływ na populację np. sumów, karp rozmnaża się w Polsce tylko w sztucznych warunkach :-/
Chodzi też o to żeby wędkarz miał szansę na przygodę z dużą rybą a nie tylko z tymi które do zbiornika wpuszczono podczas ostatniego zarybienia.Pamiętam dyskusje na zebraniach PZW czy wpuszczone karpie należy zaraz po wpuszczeniu do wody wyłowić ,czy może dać im kilka dni na to żeby się zadomowiły i rozeszły po zbiorniku !Głośno krzyczeli zwłaszcza niektórzy starsi koledzy że nie po to płacili żeby teraz czekać nie wiadomo na co !
Po co zarybiać wodę jeżeli ryby mają być natychmiast wyłowione przez ,,cwaniaków''mających akurat czas ,bo są np. na emeryturze !
Zabranie ryby która wiele lat dorastała do swoich rozmiarów to dla mnie marnotrawstwo !
Marzy mi się woda bez całej otoczki PZW jakieś Towarzystwo Wędkarskie woda ładnie położona wśród zieleni gdzie łowili by wędkarze nie zabierający ryb do domu gdzie dwucyfrowe karpie nie byłyby czymś wyjątkowym a ten kto zachowałby się nieetycznie nie miałby więcej wstępu :mrgreen: Jak ktoś zna taki adres to ja poproszę :mrgreen:
Dla siebie :idea:
 
     
loduwa76 



Metoda połowu: spławik i Ds
Koło PZW: 38
Pomógł: 15 razy
Wiek: 35
Dołączył: 08 Paź 2009
Posty: 809
Skąd: łódź
Wysłany: 2010-05-23, 19:36   

karpia proszę nie podawać za przykład do limitów bo to ryba obca w naszym ekosystemie i jako taka powinna być traktowana na równi z babką bycza i sumikiem inną sprawą jest to że jakiś urzędnik wydał zgodę na naturalizację karpia ,a pzw chętnie zarybia kroczkiem wszelkie wody bo tani i od razu da się łowić jednego dnia wsypią tonę drugiego robią zawody i 800 kg wyłowią :cry: :oops: od razu dodam że nie mam nic przeciwko karpiom i karpiarzom ale w ten sposób stosujemy wybiórczo prawo a to jest złe

a co do takiego łowiska to są jedno jest szczupakowe wersminia czy jakoś tak się nazywa poszukam to podam adres i poprawną nazwę

następne to łowisko specjalne na sanie na które jest ograniczony dostęp wędkarzy na dobę
do tego holędarne roczne składki i jeszcze długi czas oczekiwania by dostać się do elitarnego grona szczęśliwców którzy mogą tam wędkować

a co do karpi to masz gospodsrstwo gosławice (konin) tam masz gwarancję spotkania dwucyfrowego karpia i amura po poatrz na rekordy polski
jest jeszcze parę komercyjnych łowisk karpiowych takich z prawdziwego zdarzenia z ograniczoną liczbą miejscówek
_________________
Nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi Cię na swój poziom i pokona doświadczeniem.
 
     
Radoslaw 


Metoda połowu: Drgajaca szczytówka
Koło PZW: niez
Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 18
Skąd: Aleksandrów
Wysłany: 2010-05-23, 20:32   

Obcy jest karaś srebrzysty -bąk-japoniec i jak by go tam nazwać ,przez niego nieomal zniknęły nasze piękne złote europejskie karasie i kilka innych ryb ,sumik karłowaty ,pstrąg tęczowy itp. ,karp jest u nas od średniowiecza i powinno się zarybiać się nim te ekosystemy gdzie szkód nie poczyni, a że jest to ryba przez wędkarzy szczególnie lubiana to zrozumie ten co miał go na wędce !
Wody w okolicach łodzi to sztuczne zalewy i stawy ,więc nie rozumiem skąd uwaga niechętna karpiowi :mrgreen: tutaj w sztucznych warunkach jest na swoim miejscu :lol:
Wędkarstwo w okolicach Łodzi to z uwagi na ,,bogactwo ''wód sport ekstremalny :idea:
Co my byśmy bez Pana Karpia zrobili !A duży karp powoduje emocje proporcjonalne do wagi dlatego pomysł żeby wrócił do wody !
Słyszałem że gdzieś w stronę Konina jest łowisko specjalne bogate w dwucyfrowe karpie ale szczegółów nie znam !
 
     
loduwa76 



Metoda połowu: spławik i Ds
Koło PZW: 38
Pomógł: 15 razy
Wiek: 35
Dołączył: 08 Paź 2009
Posty: 809
Skąd: łódź
Wysłany: 2010-05-24, 14:41   

nic nie mam przeciwko karpiom ale obojętnie jak byś sobie nie tłumaczył dla przyrody karp jest gatunkiem obcym w naszych wodach a co do zarybiania to musi być robione to z głową nie można zarybić zbiornika za dużą ilością karpia (tyczy się każdej innej ryby ) musi być zachowana równowaga w ekosystemie

to łowisko specjalne to zbiorniki pod zarządem gospodarstwa gosławice tam masz i karpie i amury po prostu wielkie

Występowanie: Pierwotnie tylko w zlewiskach mórz: Czarnego. Azowskiego i Kaspijskiego. Lubi ciepłe, stojące i wolno płynące wody o piaszczystym lub mulistym podłożu, obficie zarośnięte roślinnością. W rejonie swego pierwotnego występowania reprezentowany jest przez trzy podgatunki: Cyprinus carpio carpio (zlewiska Morza Czarnego, Azowskiego i Kaspijskiego), Cyprinus carpio haematopterus (basen Amuru, północne Chiny), Cyprinus carpio viridiolaceus (południowe Chiny, Wietnam). Jako podstawowa hodowlana ryba został już w XIII-XV wieku rozpowszechniony prawie w całej Europie.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template xabbBlue v 0.1 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
Strona wygenerowana w 0,32 sekundy. Zapytań do SQL: 10
Witaj
Anonymous
grafika, reklama, poligrafia

producent sprzętu wędkarskiego

Internetowy sklep wędkarski

Sklep wędkarski Łódź Legionów 18

Sklep wędkarski Zgierz Popiełuszki 2

czasopismo wedkarskie e-magazyn