Metoda połowu: boja,grunt,spławik Pomógł: 8 razy Wiek: 43 Dołączył: 31 Paź 2009 Posty: 503 Skąd: Łódź-ŁKS
Wysłany: 2010-01-07, 08:43
Cytat:
zalew Cieszanowice jest dobrym łowiskiem oraz zal,Miedzna Murowana
A nie orientujesz się przypadkiem , czy warto się tam wybrać np. w tą niedzielę? Pytam o dwa łowiska...Kiepski ze mnie wędkarz podlodowy ,dlatego pytam .Ostatni raz byłem na lodzie jakieś 10 lat temu...na Krzywiu .Poradź coś jakiej metody użyć...czy na spławiczek , a może mormyszka lub blaszka?
_________________ CO BY BYŁO GDYBY RYBY POTRAFIŁY GADAĆ?
Dragon
proponowałbym Ci zabrać dwie wędeczki
jedna na podlodowe blaszki,
druga - koniecznie z kiwoczkiem - na mormyszkę
i oczywiście - jako dodatek do mormyszki - OCHOTKA
Metoda połowu: spławik i Ds
Koło PZW: 38 Pomógł: 15 razy Wiek: 35 Dołączył: 08 Paź 2009 Posty: 812 Skąd: łódź
Wysłany: 2010-01-07, 21:37
spławik stanowczo odradzam jest dość uciążliwy na lodzie tak jak napisał kolega wyżej
u mnie numerem jeden mormyszka z ochotka długooooo nic potem blaszka i paproszki się sprawdzają
do nęcenia piędziesiątka żołądkowej i dwa ciastka biszkopty te okrągłe czasem kropla arokatora ochtkowego dosłownie 1 kropla biszkopty mocze w żołądkowej jak się namoczą to na palec i do każdego odwiertu po wyciągnięciu 4, 5 sztuk do nęcam dosłownie 2 ,3 ochotkami na zmianę z biszkoptem i najważniejsze nie za dużo nęcenia 2 biszkopty małe wystarczają na 2-3 wędkarzy na cały dzień
powodzenia i napisz jak było na pierwszym lodzie
_________________ Nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi Cię na swój poziom i pokona doświadczeniem.
Metoda połowu: spławik i Ds
Koło PZW: 38 Pomógł: 15 razy Wiek: 35 Dołączył: 08 Paź 2009 Posty: 812 Skąd: łódź
Wysłany: 2010-01-09, 14:47
nie naprawdę to działa stare wygi mi to " sprzedały" zresztą to nie żadna tajemnica w alkoholu bardzo dobrze rozpuszczają się wszystkie smaki i zapachy a alkohol dobrze miesza się z zimną woda więc wszelkie arokatory idealnie się rozprowadzają w wodzie przy minimalnym stężeniu zapachowym co zimą i wczesną wiosną jest nie do przecenienia i najważniejsze to lepiej zanęcić dużo za mało niż minimalnie za dużo .jeśli dajemy dip ochotkowy to dosłownie 1 malutką kropelkę inaczej to tylko odstraszymy ryby
a co do marnowania płynów to 50 z 500 ml strata żadna a w dodatku wędkarz to dobry człowiek więc dzielić się trzeba
Metoda połowu: spinning,spławik ,ds
Koło PZW: Ł-40
Dołączył: 02 Lis 2009 Posty: 6 Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-01-22, 17:23
no i jak panowie są jakieś propozycje ??? ja mam do dyspozycji autko to z miłą chęcią mogę zabrać 3 osoby. Tylko panowie gdzie tu jechać??? słucham propozycji.
ponoc na jakis zwirowiskach przy Uniejowie lecz nie wiem gdzie? ale sie dowiem????? kolega był płotki po kilo brały na 10 metrach - mormyszka i ochotka
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach