Metoda połowu: spinning, grunt, spławik
Koło PZW: nr 49 Resursa Pomógł: 4 razy Wiek: 33 Dołączył: 15 Kwi 2009 Posty: 244 Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-12-11, 10:59 jak łowić i czym :-)
Panowie w tym temacie piszemy o metodach połowu sprzęcie itp oczywiście z pod lodu.
Niestety ja więcej nie mogę napisać bo jestem w tej technice "zielony" dlatego też powstał ten temat aby nasi użytkownicy mogli"zielonym" cokolwiek podpowiedzieć, czyli chyba tylko mnie
Metoda połowu: boja,grunt,spławik Pomógł: 8 razy Wiek: 43 Dołączył: 31 Paź 2009 Posty: 503 Skąd: Łódź-ŁKS
Wysłany: 2010-12-11, 12:23
No właśnie.....ja również chętnie dowiedziałbym się czegokolwiek na temat wędkarstwa podlodowego.....Już mi ktoś raz zarzucił ,że jestem chodzącą encyklopedią, więc chcąc nie chcąc muszę te zarzuty zdementować. Ja ....tak jak nasz przewielebny ojciec dyrektor ADMIN również nie posiadam bladego pojęcia o wędkowaniu podlodowym....Moja kariera w tej metodzie stanęła w miejscu ...jakieś 25 lat temu....
Apeluję więc w imieniu moim i tych , którzy też chcieliby dowiedzieć się czegoś więcej .........
PANOWIE !!!!!!!!
POMÓŻCIE!!!!!!!
Nie bójcie się pisać .....przecież tak niewiele potrzeba. Teraz nie piszecie , a za miesiąc zasypiecie nas fotkami z rybami złowionymi spod lodu...Podzielcie się swoją wiedzą...Z góry dziękuję i pozdrawiam Wasz ukochany Dragon.
_________________ CO BY BYŁO GDYBY RYBY POTRAFIŁY GADAĆ?
ja też nie jestem PRO w tej dziedzinie ale; Sposób na "mormyszkę" Do wędki potrzebny jest kiwok oraz cienka żyłka od 0.8 do 0.12 oraz mormyszka najpopularniejsze mormyszki są wykonane i IMHO najwytrzymalsze z wolframu. Mormyszki maja rożną wagę co wiąże się z prędkością opadu na dno. Jako przynętę do mormyszki możemy stosować także przynętę w postaci pinki, białego, ochotki. może wiece o kiwoku pełni on rodzaj sygnalizatora brań, jest wykonany z kliszy bać innego substytutu na tyle wyginającego się a zarazem sprężystego. istnieje jeszcze inne metody SPŁAWIKOWA, na BLASZKĘ PODLODOWA
Metoda połowu: spinning, spławik, grunt
Koło PZW: koło 49 Resursa Pomógł: 2 razy Wiek: 27 Dołączył: 07 Gru 2009 Posty: 182 Skąd: łódż-Radogoszcz
Wysłany: 2010-12-11, 12:46
Ja pod lodowo zacząłem wędkować w styczniu tego roku i pierwszym łowiskiem bylo zalew Sulejowoski głownie wędkowałem przy użyciu mormyszki z z pinką lub ochotką nie powiem kilka leszczyków miałem,dobra metoda też jest spławik i blaszka pod lodową ale na to akurat nie miałem żadnych brań tak więc panowie szykować sprzęt i robimy jakiś wypadzik :)
ja bym Cię chciał zainteresować wędka takiego typu bałałajka: http://lowisko.net/?57,wedka-zawodnicza-balalajka wędka spełnia funkcje kija i kołowrotka lecz na tak cienkich żyłkach holuje się żyłkę ręką a nie za pomocą kołowrotka. Wiem ze na ALLEGRO są po 9 zł ale regulamin pzw mówi ze wędka musi mieć min 30 cm te na allegro nie spełniają tego wymowy ba, nawet nie ma ani słowa o tym. w tej wędce porostu wypuszcza się żyłkę do dna i blokuje na tle żeby mogla się w razie czego wyśliznąć większa ilość. Rolę kiwoka pełni funkcje jego odmiana do tego typu kijków czyli tzw."igła" Mnie osobiście nie przekonują wędki typu kij+kołowrotek. W tej co pokazałeś są szczytówki czy li co kiwoka już nie trzeba? Hm bylem przed wocraj na "malince" dziury powiercone na płyciźnie tam gdzie stoją kajaki wiec coś musi pukać. Ja ze swojej strony mam pytanie ponieważ jedni mówią żeby stosować żyłkę 10 a nawet 12 a do tego jeszcze przypon i dopiero mormyszkę, czy jest sesns przecież ryby zima biorą bardzo słabo chodzi o czułość a hol to przecież wyciąganie praktycznie nie wałczą
Metoda połowu: spinning, spławik, grunt
Koło PZW: koło 49 Resursa Pomógł: 2 razy Wiek: 27 Dołączył: 07 Gru 2009 Posty: 182 Skąd: łódż-Radogoszcz
Wysłany: 2010-12-11, 14:19
ja do bałajki nie moglem sie jakoś przyzwyczaić i wole wędki z kołowrotkiem a co do żyłek do spławika i mormyszki muszą być cienkie żyłki a do blaszki w granicach 0.14mm
Metoda połowu: każda
Koło PZW: 50
Wiek: 41 Dołączył: 27 Sty 2010 Posty: 66 Skąd: Stryków
Wysłany: 2010-12-15, 11:28
Przemek ja osobiście bym obstawił tą z wymiennymi szczytówkami.Uniwersal moim zdaniem bo nadaje się do mormyszki,blaszki podlodowej i pamiętajmy o elastyczności wędki ze względu na stosowanie cienkich żyłek.Zdarza się że hamulec kołowrotka lubi złapać i wtedy mamy po rybie-może nawet okazie Ja kupiłem w tamtym roku teleskopa podlodowego i tylko uzbroję kiwok i do dzieła.Jedno przewlekanie i mam wędkę spławikową.A bałałajka jakoś mi nie podchodzi bo jak to trzymać w dłoniach to chyba tylko kobiety wiedzą Oczywiście nie jest to złośliwy przytyk.A kołowrotek to już dopasuj sobie sam bo tu też jest pole do popisu w sklepach i najważniejsze by miał czuły hamulec.Kiedyś kupiłem mitchella i jednak okazało się że ma za sztywny hamulec czyli co jakiś czas kontrola wysnuwania żyłki bo szpula była zblokowana.Hamulec najlepiej przedni.To działaj ADMINIE
Metoda połowu: spławik i Ds
Koło PZW: 38 Pomógł: 15 razy Wiek: 35 Dołączył: 08 Paź 2009 Posty: 812 Skąd: łódź
Wysłany: 2010-12-15, 23:05
to może ja coś skrobnę ale za eksperta się nie uważam byłem kilkanaście razy na lodzie za to z dość ciekawymi ludźmi co nieco podpatrzyłem co nieco podpowiedzieli widząc moje męki
co do sprzętu to nie pytajmy która wędka będzie dobra bo to zależy od tego co gdzie i na co będziemy łowić mi osobiście wędki typu bałabajka nie pasują i nie wyobrażam sobie łowienia taką wędką na głębokim akwenie dla mnie numerem jeden jest
wędka pod kiwok o średniej akcji
dobry czuły kołowrotek
bardzo dobra żyłka w przedziale od 0.08 do 0.16 koniecznie podlodowa przy czym 0.14 i 0.16 to do blaszki przy połowach szczupłego na średnią i większą białą rybę powinno wystarczyć 0.10 i 0.12 na drobnicę jak najcieniej się da ,a i nie do końca prawdą jest to że ryby zimą nie walczą spróbujcie wyholować leszcza 1.5 kg z 10 metrów kołowrotek aż piszczy
ryby które będziemy najczęściej łowili
okoń najczęściej średnie i małe łowienie wymaga sporo ruchu dużej ilości dziur i ganiania po zbiorniku
metoda połowu to kiwoczek z mormyszką na mormyszce ochotka i ,lub barwiona pinka kiwoczek raczej krótki sztywny łowimy w całej wysokości wody proponuje zacząć od strefy przydennej podnosząc i opuszczając przynętę dodatkowo wprowadzamy ją w delikatne drgania po pierwszych braniach zorjętujemy sie jak to ma wyglądać
branie dość energiczne na pewno zauważymy
płoć szukamy jej na głębokich blatach w rowach jednym słowem głębsze spokojne miejsca przynęta mormyszka mała ja preferuje ciemne z białą kropką paskiem coś na wzór ziarna konopi plus ochotka zanęta biszkopocik namoczony w żołądkowej z jedną kropelką dobrego arokatora ochotkowego co jakiś czas dosłownie 3do 5 ochotek na palcu do przerębla lepiej mniej niż za dużo łowimy najczęściej nad dnem delikatnie opuszczamy i podnosimy zestaw z dłuższymi przytrzymaniami brania delikatne i bardzo delikatne
i mój ulubieniec leszcz możemy złowić wszystko od podleszczaka do okazu 3+ kg łowienie dla cierpliwych stacjonarne proponuje 3 serie otworów po 3sztuki rozmieszczone w odległości koło 10 metrów od siebie ja to wjercę w kształt trójkąta o bokach około 10 metrów nęcę wszystkie jako zanętę stosuję bazę rzeczną z śladowymi ilościami melasy i pszenicy +kilka pinek na na kulkę wielkości piłeczki pingpongowej jako przynęta mormyszka z białym i , lub ochotka nieraz 2 białe lub pinki przynętę kładziemy na dnie i oczekujemy na branie jak nie mam brań przez 30 -40 minut idę do następnego otworu i systematycznie obławiam wszystkie otwory kiwoczek długi i elastyczny zacinamy przy najmniejszym ruchu bez czekania leszczy szukamy na najgłębszych blatach
płoć i leszcza można łowić na spławiczek lecz nie polecam cały czas obmarza a przy energicznym braniu może wejść pod lód i przy zacięciu op zestawie do tego ustrojstwo zawsze ucieka mi na krawewędź przerębla
ale się rozpisałem może się komuś przyda ,a i to są tylko moje subiektywne spostrzeżenia i odczucia pozdrawiam
_________________ Nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi Cię na swój poziom i pokona doświadczeniem.
Metoda połowu: każda
Koło PZW: 50
Wiek: 41 Dołączył: 27 Sty 2010 Posty: 66 Skąd: Stryków
Wysłany: 2010-12-16, 12:30
Echosonda Moim zdaniem zima to najlepszy okres by wysondować każde łowisko przy użyciu nawet podstawowej echosondy.A cała reszta to tylko umiejętności i albo rybka jest na braniu albo nie.
Metoda połowu: każda
Koło PZW: 50
Wiek: 41 Dołączył: 27 Sty 2010 Posty: 66 Skąd: Stryków
Wysłany: 2010-12-17, 10:42
Na tyle lat co wędkuję jeszcze nigdy nie złowiłem leszcza spod lodu Fakt że nie łowiłem nigdy na dużych zbiornikach typu Jeziorsko czy Sulejów.Zasadę mam taką-nie znam nie jadę Parę zim spędziłem w Strykowie i oprócz ploteczek i okoneczków nic konkretnego nie padało.Z tym że jest tu jeden wielki blat i próżno szukać dołów i stoków.Ale odnaleźć koryto rzeki to już jest sztuka i szanse na większe okazy.Tu nie takie asy przyjeżdżali i odchodzili o kiju a ryby jest w bród i to konkretnej.Myślę że jak trochę mrozy odpuszczą to wypadałoby gdzieś podjechać na moczenie podlodówki bo teraz przy -12 st nie ma najmniejszego sensu ze względu na obmarzanie sprzętu i zmarznięciu ogólnym
Metoda połowu: Wszystkie
Koło PZW: Sieradz
Wiek: 39 Dołączył: 01 Sty 2011 Posty: 52 Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-01-03, 22:54
Bodzio Leszcz w zime bez necenia to przypadek tylko gdy trafisz na zimowiska.Jutro pomoge jak zlokalizowac i łowic ta rybe alowie już 10lat na lodzie.Pozdro
Metoda połowu: każda
Koło PZW: 50
Wiek: 41 Dołączył: 27 Sty 2010 Posty: 66 Skąd: Stryków
Wysłany: 2011-01-04, 20:39
Skrzypek podziel się informacją bo nadchodzi odwilż a moim zdaniem jest to jeden z lepszych dni na branie Kiedyś trafiono na zimowisko karpi i tu się zgadzam z tobą bo były w jednym miejscu i hol karpia 2 kilo spod lodu to fajna sprawa.Z tym że to było niehumanitarne i dobrze że tylko byłem osobą interweniującą w tej sprawie i na szczęście ryba zmieniła lokalizację bo rzeź nie miałaby końca.Tak więc sugestie i porady mile widziane chociaż kto wie czy znajdę czas na połowy.Pozdrawiam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach