Dzięki majkelloo! Tylko ja mam troszkę inny problem,jak zakładam za pyszczek to nie mogę zaciąć ,za ogon i za grzbiet sandacz wypluwa przynętę.Czekam z zacięciem bardzo długo.
Gość
Wysłany: 2009-06-10, 18:37
Jaką metodą łowisz? Z gruntu? Jeśli tak to może masz coś nie tak z zestawem - w którymś miejscu zbędny ciężarek, który blokuje żyłkę zahaczając o ciężarek przelotowy i sandacz czując opór wypluwa przynętę, którą jak wiadomo lubi się pobawić przed połknięciem :D
Łowię na spławik 3,5g ze świetlikiem obciążenie rozłożone na żyłce przypon 80cm z plecionki 0,12 hak 2 czarny.Z zacięciem czekam jak drugi raz odjedzie
tego typu brania jakie opisuje kolega OKOŃ to tylko na stojącej wodzie o czystym dnie ,lecz w rzece sandacz bierze bardzo agresywnie a zwłaszcza przy dużym uciągu wody
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach