Metoda połowu: spławik ,grunt ,spining
Koło PZW: Koło PZW nr 54 Zgierz Pomógł: 10 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Cze 2009 Posty: 1430 Skąd: Zgierz
Wysłany: 2011-02-04, 21:42 Mrożona pszenica
Chciałbym omówić mało używaną przynętę-pszenice.
Wiem, że większość z was zna i umie ją przygotować, ale przygotowanie jej na ryby zabiera trochę czasu, wpierw namoczenie potem gotowanie, i wszystko trzeba zgrać w czasie dosłownie na sam wyjazd.
Kłopot jest wtedy, gdy nadejdą upały, samo namoczenie jest problemem,-bo pszenice trzeba namaczać od 12-24 godzin.
W upale może dojść do fermentacji, czyli pszenica kiśnie, może to być mało wyczuwalny zapach, początek tego zjawiska, ale kiedy rozpoczniecie wędkowanie w letnich temperaturach, po 2-5 godzinach pszenica nie nadaje się na haczyk ani do nęcenia.
Dobrze wiecie, że łowienie na pszenice daje dobre wyniki, a jeśli dodamy do gotowania ziarno konopi (nie za dużo łyżkę stołową na 0, 5kg pszenicy) możemy liczyć na dużą płoć, dodawać można wszystko, czosnek, wanilie, itp.
Na czym polega moja innowacja-już piszę, skończył mi się zapas pszenicy którą robiłem np. w kwietniu, mamy upały jest lipiec-gorąco, biorę garnek 3 litrowy wsypuje do niego 1/3 pojemności pszenice, płucze ją aż usunę wszystkie śmieci potem zalewam zimną wodą do pełna wstawiam do lodówki moczę 24 godziny . Gotuje na wolnym ogniu w szybkowarze, po ugotowaniu pszenice odcedzam - i to jest ważna sprawa-bardzo dokładnie! Praktycznie na cedzaku gorąca pszenica stygnie.
W miedzy czasie szykuje kubeczki po kefirach, serkach, 200ml. 400ml, różne u mnie w domu takich rzeczy się nie wyrzuca, gdy pszenica jest już letnia to porcjuje do w/w kubeczków i wstawiam do zamrażalnika -ważne temperatura musi wynosić -15, -20 stopni C.
Pszenica wydobyta po 2-3 miesiącach nadaje się do wędkowania, i jeszcze jedno rozmrożona nie nadaje się do ponownego zamrożenia.
Praktyczna metoda , jadąc w upał na ryby, w jednym pojemniku mamy robaki, ciasto, mrożoną pszenicę, która chłodzi wszystko na łowisku ziarna pszenicy się odklejają od siebie, i rozmrażają.
Dużą cześć sezony minionego poświeciłem pszenicy i przynęta super choć bardziej na mniejsze ryby płoć mały leszcz ,dopiero jak zaczolem grochem sypać były większe rybki
Metoda połowu: boja,grunt,spławik Pomógł: 8 razy Wiek: 43 Dołączył: 31 Paź 2009 Posty: 503 Skąd: Łódź-ŁKS
Wysłany: 2011-02-05, 06:19
Ja nigdy pszenicy nie moczyłem......stosując przepis z dziada pradziada narwiańskich wędkarzy po prostu ją gotowałem...Trwało to około 3 godzin ...ale wychodziła świetnie( i wychodzi do dzisiaj).Znakomita przynęta na białą rybkę....płoć , leszcz , jaź a nawet karp i kleń. Zgadzam się z OKONIEM , że na pszenicę częściej biorą mniejsze ryby...ja stosowałem taki myk..........na hak zakładałem 2 lub 3 ziarna pszenicy....Faktem jest ,że ,łowiąc na pszenicę ,należy wcześniej grubo nią nęcić.....ale rezultaty są niezłe. Warto wrócić czasami do korzeni i poeksperymentować ze starymi specyfikami....kiedyś pszenica to była podstawowa przynęta w menu białej ryby.....teraz została wyparta przez różne ,,śmierdzące"specyfiki i preparaty....
_________________ CO BY BYŁO GDYBY RYBY POTRAFIŁY GADAĆ?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach